Anatomia kantu. Profesor, naukowiec, przez wiele lat wiceprezes ważnej państwowej instytucji, a stracił pieniądze na każdej możliwej inwestycji. - Jak się pan pyta, co na to rodzina i co ona myśli, to ma mnie pewnie za frajera - mówi. Utopił prawie ćwierć miliona w siedmiu nietrafionych projektach z rzędu.
Osoba, którą opisujemy, jest osobą publiczną. Choć zgodziła się podać swoje personalia, uznaliśmy, że nie chcemy tego robić, by ją chronić. W tekście dokładnie wyjaśniamy przed czym i dlaczego.
- Skąd się biorą ci naiwniacy, którzy inwestują w różne Amber Gołdy, Zondy, Palikoty i tym podobne? Ja panu, panie Piotrze, opowiem skąd. Bo jestem jednym z nich. Śmieję się, że jestem najgorszym inwestorem w Polsce. Ostatnio co spółka, to strata - dobrotliwie uśmiecha się mój rozmówca.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium














