Nie doczekał "obroży" na wolności. List gończy, cela w Hrubieszowie. Kolega po fachu ocenia: - Już słowa o trumnach wskazywały, że emocje przeważają u niego nad racjonalnością zawodową.

Łódzki prawnik wspomina niezobowiązującą rozmowę z Pawłem K.: - Bardzo bezpośredni, niekoniecznie wysławiający się delikatnie. Kolokwialny, miał bardzo stanowcze oceny i różne wtrącenia. Nie wiem, spekuluję, ale może była w tym jakaś fascynacja światem przestępczym?

On sam, trzy lata temu, mówił w "Wyborczej" tak: - Inni adwokaci nie lubili mnie, bo byłem niekonwencjonalny, odnosiłem sukcesy, a ludzie woleli pracować ze mną, bo mi ufali. Największym problemem było to, że potrafiłem rozmawiać z przestępcami w ich języku.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny