Niemieccy śledczy zabezpieczyli ślad DNA na dronie z materiałami wybuchowymi. Maszyna miała zostać wykorzystana na lotnisku w Lipsku do próby wysadzenia ukraińskiego samolotu.

Amerykański wywiad twierdzi, że to Rosja stoi za nieudanym atakiem na stojące na lotnisku w Lipsku ukraińskie transportowce. To część operacji, która ma sprawdzić jedność NATO.

Niemieccy śledczy twierdzą, że drony, które pojawiły się na lotnisku, były 'koordynowane i kontrolowane przez doświadczony zespół'. Jego plan pokrzyżował jednak niesprawny…