Dziewiętnaście fauli i zero celnych strzałów zanotowali statystycy w pierwszej połowie spotkania Anglia - Argentyna. Półfinał mistrzostw świata zaskoczył brutalnością, stojącą w kontraście z piłkarską ucztą sprzed 24 godzin. Eksperci nie byli do końca zgodni - jedni uważali, że w Atlancie oglądamy galę bokserską, inni wskazywali na freak fighty, a następni zacierali ręce na bitkę niczym pod remizą.

Czas na drugi półfinał mistrzostw świata 2026. Historia rywalizacji pomiędzy Anglią i Argentyną na mundialach jest długa oraz naznaczona słynnym golem, który został uznany, choć…

Dziewiętnaście fauli i zero celnych strzałów zanotowali statystycy w pierwszej połowie spotkania Anglia - Argentyna. Półfinał mistrzostw świata zaskoczył brutalnością, stojącą w…