Polscy siatkarze i Nikola Grbić mają już dość. Czego? Gładkich zwycięstw w mistrzostwach Europy nad znacząco ustępującymi im poziomem rywalami. Trener obrońców tytułu tłumaczy, czemu w meczu z Izraelem aż tak namieszał w głowach zmianami.
Gdy Tomasz Fornal w podskokach przebiegł przez strefę wywiadów po zwycięstwie nad Izraelem 3:0 w sobotnim meczu mistrzostw Europy, trudno było przypuszczać, że może mieć jakieś dolegliwości. Ale okazało się, że jego niepojawienie się w wyjściowym składzie Polaków miało dodatkową przyczynę.
Ciężary tylko przed meczem. Grbić dawno tak nie namieszał w głowach Polakom
Schemat "siłownia przed południem i mecz wieczorem" polscy siatkarze znają bardzo dobrze. Tyle że głównie z turniejów i spotkań towarzyskich podczas przygotowań do ważnych imprez. W niedzielę – przed pojedynkiem z reprezentacją Macedonii Północnej - będą przerabiać taki wariant podczas ME. Ponieważ na razie – tak, jak mówił już trener Nikola Grbić po pierwszym meczu z Portugalczykami – więcej wysiłku kosztują ich treningi niż kolejne zwycięstwa w fazie grupowej.
W dwóch spotkaniach tylko raz ich rywale zdołali dobrnąć do granicy 20 punktów. Sportowcy zwykle zapewniają w wywiadach, że nie ma opcji, by zwycięstwa zaczęły się im nudzić. Ale w obecnej sytuacji Biało-Czerwonym wygrywanie z przeciwnikami, którzy w ogóle nie stawiają oporu, już właśnie się nudzi.






