- Nie jestem ślepy i znam swoich siatkarzy, więc wiem, jak reagują i co potrafią, gdy dostają szansę - zapewnia Sport.pl Nikola Grbić. Trener przygotowującej się do mistrzostw Europy reprezentacji Polski opowiada, jak radzi sobie z wielkim ego kadrowiczów oraz wskazuje największe zagrożenie czyhające na jego drużynę. I tłumaczy, dlaczego bez patrzenia w statystyki wie, że potrzebuje Tomasza Fornala.
Z jednej strony tradycyjny już kłopot bogactwa wśród przyjmujących, który w tym sezonie szczególnie wybrzmiewa. Z drugiej, kłopoty zdrowotne środkowych w ostatnich miesiącach. Trener Nikola Grbić skupiony jest teraz w pełni na głównym tegorocznym celu - obronie tytułu mistrzów Europy, która dodatkowo daje kwalifikację olimpijską. W długiej rozmowie ze Sport.pl szkoleniowiec odnosi się też do dwóch ważnych zagadnień dotyczących przyszłości - planowanej przez działaczy rewolucji siatkarskiego kalendarza i powrotu Rosjan do międzynarodowej rywalizacji.
Zobacz wideo Siatkarze o Mistrzostwach Europy
Agnieszka Niedziałek: Udało się panu załatwić zgodę na zabranie na mistrzostwa Europy 15. dodatkowego zawodnika. Skoro ta sprawa jest już odhaczona, czy teraz zamierza pan pomodlić się o zdrowie swoich środkowych i pokropić ich wodą święconą? Kilka lat temu żartobliwie wspominał pan o takim planie, gdy sporo kadrowiczów doznało przed sezonem kontuzji palców.







