Maja Chwalińska próbowała przeciwstawić się potężnie zbudowanej Taylor Townsend w pierwszej rundzie US Open, ale jej finezja nie wytrzymała starcia z siłą Amerykanki. Rozstawiona z numerem 20. polska tenisistka przegrała 2:6, 3:6 i - zamiast podtrzymać szansę na noworski sen - musi mierzyć się z kontynuacją złej passy.

Jeff Dean/Getty Images

Na oficjalnej stronie US Open przed rozpoczęciem tego meczu prawdopodobieństwo zwycięstwa Chwalińskiej oszacowano na 65 procent. Nie dziwi to, jeśli spojrzy się na miejsce w światowym rankingu obu tenisistek. Ale wiele innych aspektów wskazywało na to, że 96. w tym zestawieniu Townsend wcale nie będzie na straconej pozycji w pierwszym w karierze pojedynku z zajmującą 22. lokatę Polką. A wręcz to ona mogła być wskazywana jako faworytka.

Zobacz wideo Rewolucja w życiu Mai Chwalińskiej. Tego jeszcze nie przeżyła

"Beton" nie pomaga Chwalińskiej. Amerykanka nie zostawiła Polce złudzeń