31 sierpnia 2026, 11:24
Artur Chodziński kontaktował Przemysława Krala z politykami. W czasie współpracy z nim były agent CBA wystawił dziewięć faktur na łączną kwotę około 570 tysięcy złotych - podał Onet.
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl
Przemysław Kral zadzwonił do Artura Chodzińskiego w maju 2025 roku, aby omówić przyszłą współpracę - ustalił Onet. Polegała ona na świadczeniu usług związanych z bezpieczeństwem szefa Zondacrypto. Do pierwszego spotkania doszło w kolejnym miesiącu 16 czerwca we francuskiej Nicei. Były agent CBA podobno dostał wtedy od szefa Zondacrypto 7 tysięcy euro.
Po nawiązaniu formalnej współpracy - należąca do szefa Zondycrypto - czeska spółka Expofér Servis House przelewała - zarejestrowanej przez agenta CBA - jednoosobowej działalności gospodarczej o nazwie Astra Consulting 15 tysięcy euro. Później były funkcjonariusz przybywał na spotkania, które odbyły się kilkanaście razy w Nicei, Monako, Marsylii, Genewie, Monachium i Bergamo.Jeśli prawda o aferze krypto dotrze tylko do 20 proc., to osłupienie i przerażenie tych 20 proc. będzie gwoździem do trumny dla obozu prawicowego w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych - mówi prof. Tomasz Nałęcz w rozmowie z Agnieszką Kublik na Wyborcza.pl.Były agent CBA zapoznawał Krala z politykamiChodziński przekazał, że szef Zondacrypto chciał poznać między innymi posła PiS Michała Moskala, który - przypomnijmy: po spotkaniu z nim na Ibizie, złożył wraz z Januszem Kowalskim poprawki do rządowego projektu ustawy o kryptoaktywach - oraz Zbigniewa Ziobrę. Były funkcjonariusz zaprzeczył jednak, że doprowadził do współpracy Krala z Tomaszem Sankiewiczem, który - według ustaleń Onetu - planował odsprzedanie szefowi Zondacrypto 20-procentowego pakietu akcji swojej stacji za 16 mln zł.











