Zamknięta strefa non-Schengen, brak ciepłych posiłków i ładowanie telefonu w toalecie. - Czułam się jak w klatce - relacjonuje pasażerka opóźnionego lotu Ryanaira z Wrocławia do Londynu.
Biuro Interwencji Turystycznej powstało specjalnie dla Was. Kłopoty w podróży? Hotel z pluskwami? Przesympatyczni gospodarze? Opowiedzcie, co Was spotkało w czasie urlopu. Czekamy na listy o trudnych sprawach, ale też o praktykach, które warto pochwalić: wakacje@wyborcza.pl
Do naszej redakcji zgłosiła się pani Magdalena, która wraz z trójką dzieci podróżowała z Wrocławia do Londynu. Choć samolot linii Ryanair miał wystartować w środę, 19 sierpnia o godz. 12.45, odleciał dopiero o 1.20 w nocy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY







