Przez wieki stały u boku książąt, ale nie pozostawały w ich cieniu.
Płock — ówczesna stolica i jedno z najważniejszych ośrodków książęcego Mazowsza. To właśnie tutaj splatały się losy mazowieckich Piastów, litewskich Giedyminowiczów i europejskich dynastii, a kobiety z książęcych rodów odgrywały w tych dziejach rolę znacznie większą, niż mogłoby się wydawać.
Każda z nich należała do innego pokolenia i innego kręgu dynastycznego, a jednak ich losy splatają się w opowieść o niezwykłej roli kobiet w dziejach Mazowsza. Tę opowieść warto zacząć od Aleksandry Olgierdówny, księżniczki litewskiej z dynastii Giedyminowiczów, córki wielkiego księcia litewskiego Olgierda i jego drugiej żony, Julianny Twerskiej. Aleksandra Olgierdówna była młodszą siostrą króla Polski Władysława II Jagiełły i, jak głoszą przekazy, jego ulubienicą. To jej Jagiełło powierzył ważną rolę w swoich geopolitycznych planach. Wydał ją za Siemowita IV, księcia mazowieckiego. To pozwoliło mu mieć na dworze w Płocku najbardziej zaufaną osobę z otoczenia.
Z małżeństwa księcia mazowieckiego Siemowita IV z księżniczką litewską Aleksandrą Olgierdówną na świat przyszło trzynaścioro dzieci: pięciu synów i siedem córek. Drugą w kolejności z córek pary była Cymbarka. I to kolejna kobieta, która odegrała w historii znaczącą rolę. W wieku 17 lat poślubiła 34-letniego Ernesta Żelaznego z rodu Habsburgów, arcyksięcia austriackiego. Małżeństwo zostało zaaranżowane ze względów politycznych – król Władysław Jagiełło poprzez skoligacenie z tym możnym rodem chciał osłabić wpływy domu Luksemburskiego, a co za tym idzie – zakonu krzyżackiego.








