Jedna decyzja, która miała uratować Mazowsze, na stulecia zmieniła losy Polski. Gdy w 1226 roku Konrad Mazowiecki rozpoczął starania o sprowadzenie Krzyżaków, liczył na ich pomoc w walce z Prusami.
Płock – to tu niegdyś tętniło serce Polski. Na przełomie XI i XII wieku, za czasów panowania Władysława Hermana oraz jego syna Bolesława Krzywoustego, miasto było faktyczną stolicą Polski. W 1138 roku, zgodnie z testamentem Bolesława Krzywoustego, Królestwo Polskie zostało podzielone na dzielnice. Od tego czasu Płock stał się stolicą księstwa mazowieckiego. To właśnie tutaj zapadały decyzje dotyczące przyszłości Mazowsza, jego bezpieczeństwa i polityki wobec sąsiadów. Położone nad Wisłą miasto stało się ważnym ośrodkiem władzy, handlu i życia kościelnego.
To z Płocka rządy około 1200 roku rozpoczął Konrad Mazowiecki, syn Kazimierza II Sprawiedliwego i wnuk Bolesława Krzywoustego. Postać wyrazista i kontrowersyjna. Był protoplastą mazowieckiej i kujawskiej linii Piastów, a Mazowsze rządzone przez jego potomków najdłużej pozostawało poza – jednoczącym się przez wieki – Królestwem Polskim.
Konrad Mazowiecki miał opinię władcy bezwzględnego i porywczego. W 1217 roku, gdy doszło do konfliktu z możnowładztwem, zlecił stracenie wojewody Krystyna, jednego z najważniejszych ludzi na Mazowszu. W „Rocznikach" Jana Długosza pod tą datą widnieje zapis: „Książę Mazowsza Konrad kazał niewinnie zabić dzielnego męża, wojewodę płockiego Krystyna z wielką szkodą dla własnych ziem". Historyczne świadectwa przedstawiają Konrada Mazowieckiego jako autorytarnego władcę, nastawionego na szybkie tłumienie sprzeciwu. W walce o władzę potrafił być gwałtowny i bezwzględny, a sprzeciw możnych tłumił zdecydowanie.






