Pieniądze na nagrobek dla ostatnich książąt mazowieckich dał Zygmunt I. To był gest polityczny. Król chciał, żeby nie było oporu przeciw inkorporacji.
Rozmowa z prof. dr. hab. Januszem Grabowskim - historykiem i mediewistą, badaczem genealogii Piastów i dziejów Mazowsza w średniowieczu, pracownikiem naukowym Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie oraz Instytutu Historii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
Prof. dr hab. Janusz Grabowski: – To zrozumiałe zdziwienie, ale historia ma swoją logikę. Zacznijmy od tego, że zapewne w połowie X w., może nawet wcześniej, dorzecze środkowej Wisły było penetrowane przez państwo Polan. Zdaniem większości historyków i archeologów, prawdopodobnie jeszcze w okresie panowania Mieszka I, Mazowsze weszło w skład Państwa Gnieźnieńskiego Piastów. Przełom X i XI w. przyniósł tym ziemiom dynamiczny rozwój: powstawały pierwsze grody i osady, kwitł handel, napływał kapitał, następowała wymiana ludności. Co więcej, w okresie kryzysu monarchii pierwszych Piastów, gdy załamała się polityka polskiego państwa atakowanego przez Rzeszę Niemiecką, Czechy i Ruś Kijowską, szczęśliwym trafem Mazowsze pozostało oazą spokoju i dobrobytu. Rządził nim wtedy cześnik Miecław, dawny urzędnik Mieszka II. Przed kilkanaście lat sprawował władzę de facto niezależnie. Kiedy do Polski wrócił syn Mieszka, Kazimierz – nazwany później Odnowicielem – z pomocą posiłków ruskich rozbił wojska Miecława i dokonał podboju Mazowsza.











