Z tego, co nam mówią oficjalne źródła informacji (a im w tym przypadku można wierzyć), nastroje Rosjan są dziś mroczne i dalekie od tego, co chciałby Putin.
Socjologiczne służby takie jak Wszechrosyjski Ośrodek Badania Opinii Publicznej (WCIOM) czy Fundacja Opinia Publiczna (FOM) są na garnuszku Kremla. Interes mają więc raczej w kolorowaniu obrazu rzeczywistości, a nie w malowaniu go w ciemnych barwach.
A jednak, jak informuje FOM, z sondaży, które przeprowadził pod koniec lipca, wynika, że „poziom lęku" w społeczeństwie jest dziś najwyższy od czterech lat, kiedy to armia musiała uciekać z Chersonia, a Putin ogłosił mobilizację. Przy tym strach szybko rośnie. Jeszcze w marcu odczuwało go 40 proc. ankietowanych, a w lipcu – już o 17 punktów procentowych więcej.
Tylko dla klubowiczów
kalendarium






