W Kijowie spędziłem 18 dni. Przespałem trzy noce. 15 pozostałych zostało zdemolowanych przez alarmy. Czasem udawało się zawczasu dobiec do schronu, czasem liczyłem, że osłonią mnie ściany łazienki.
Te kilkanaście dni od połowy lipca do początku sierpnia to był czas niszczycielskich ataków Rosjan na ukraińską stolicę i krachu w relacjach polsko-ukraińskich, który pogłębiały kolejne doniesienia o pobiciach Ukraińców w Polsce.
Oto, jakich odkryć w tym czasie dokonałem.
Doniesienia o rosyjskich atakach na ukraińskie miasta od dawna nie budzą większego zainteresowania. Wiadomo, od pełnoskalowej inwazji mijają cztery i pół roku. Przyzwyczailiśmy się. Wybuchy, pożary, ofiary – może się wydawać: na Wschodzie bez zmian.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







