Niezależnie od stanu upolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego, metodą naprawy tej instytucji nie może być jej "odbicie" lub "przejęcie" przez inną większość rządzącą.
Wyborcza to Wy. Piszcie: listy@wyborcza.pl
W świetle informacji o zgłoszeniu przez grupę posłów Koalicji Obywatelskiej kandydatury dr. Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego, jako organizacje społeczne, które od ponad dekady w różnych formach zabiegały o przywrócenie niezależności tej instytucji, czujemy się w obowiązku zabrać głos.
Ostatnie wydarzenia stawiają bowiem pod znakiem zapytania rzetelność przywracania praworządności i dalsze powodzenie naprawy sądownictwa konstytucyjnego w Polsce.
Od 2015 roku Trybunał Konstytucyjny pogrążony jest w głębokim kryzysie. W świetle orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości UE organ ten nie spełnia standardów niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą. Do realnej naprawy sądu konstytucyjnego potrzebne jest jednak nie tylko wyeliminowanie nieprawidłowości dostrzeżonych przez europejskie trybunały.









