Kolejna manifestacja obrońców koni na drodze do Morskiego Oka zakończyła się policyjną interwencją.
Na Palenicy Białczańskiej w sobotę rano kilkunastu aktywistów stawiło się z transparentami i rozpoczęli protest przeciwko transportowi konnemu. Żądali likwidacji przewozów konnych na trasie do Morskiego Oka. Po drugiej stronie stanęli fiakrzy, mieszkańcy Podhala i osoby wspierające przewoźników. Między nimi kilkudziesięciu policjantów
Atmosfera zaczęła szybko gęstnieć. Około godz. 10 niektórzy protestujący usiedli na drodze, blokując przejazd. Policja wezwała ich do opuszczenia jezdni. Demonstranci nie posłuchali, więc funkcjonariusze otoczyli grupę i rozpoczęli usuwanie protestujących. Doszło do przepychanek.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY








