21 sierpnia 2026, 17:54

Policja z Bielska Podlaskiego zatrzymała 46-letnią kobietę, która ma do odbycia karę więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku. W wyniku zdarzenia zginął jej trzyletni syn. Kobieta jest partnerką 47-latka, który również potrącił dwoje swoich dzieci. Jedno z nich nie przeżyło.

Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Wyborcza.pl

W ostatnich dniach prokuratura postawiła 47-letniemu mieszkańcowi miejscowości Boćki (woj. podlaskie) zarzut narażenia swego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna potrącił swojego 4,5-letniego syna autem z przyczepką. Chłopiec został przewieziony do szpitala w Białymstoku, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Szczegóły wypadku ustala policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim. Tuż po zdarzeniu mężczyzna miał powiedzieć policjantom, iż był przekonany, że dziecko jest w domu i może bezpiecznie manewrować samochodem.