Zbyt duża prędkość była przyczyną utraty przez kierowcę panowania nad samochodem, zjechania na chodnik i uderzenia w małżeństwo z 8-miesięcznym dzieckiem w wózku - wstępnie ustalili śledczy. Do wypadku doszło w sobotę w Krakowie. Kobieta i mężczyzna zmarli w szpitalu, a dziecko wciąż walczy o życie.

Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 18 przy ulicy Solnej w Krakowie. - Kierujący samochodem marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem prawdopodobnie z uwagi na nadmierną prędkość. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie dorosłe osoby prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem - powiedział w niedzielę PAP prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, powołując się na ustalenia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Do wypadku doszło na zakręcie.

Karetka zabrała poszkodowanych do krakowskich szpitali. Ratownicy w czasie transportu cały czas prowadzili u nich resuscytację krążeniowo-oddechową. Niedługo później pojawiła się informacja, że nie udało się uratować życia dwojga dorosłych.

Z informacji straży pożarnej wynika, że autem podróżowały cztery osoby w wieku od ok. 20 do ok. 25 lat.

W niedzielę podkomisarz Iwona Sienkiewicz w rozmowie z TVP Info powiedziała, że jedną z przyczyn wypadku mogła być nadmierna prędkość.