Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 18 na skrzyżowaniu na skrzyżowaniu ul. Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie. Kierujący samochodem marki Volkswagen Hubert B. stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie osoby, które prowadziły wózek z 8-miesięcznym dzieckiem.

Zobacz wideo

Wypadek na Węgrzech. "Jest kilka osób w stanie ciężkim"

Karetka zabrała poszkodowanych do krakowskich szpitali. Ratownicy w czasie transportu cały czas prowadzili u nich resuscytację krążeniowo-oddechową. Życia dwojga 32-latków, mieszkańców województwa małopolskiego, nie udało się uratować. Ośmiomiesięczne dziecko było w stanie ciężkim i lekarze dwa dni walczyli o życie chłopca. Obecnie jego stan jest stabilny - potwierdziła "Faktowi" krakowska prokuratura. Hanna ze Swarzędza zmarła trzy dni po postrzeleniu w głowę. Dwa miesiące wcześniej rozstała się z partnerem. Dziś śledczy próbują ustalić, jak doszło do zbrodni, która zakończyła się egzekucją na klatce schodowej i osieroceniem 15-letniej córki - czytaj na Wyborcza.pl.Prokuratura: Przyczyną wypadku prawdopodobnie nadmierna prędkość pojazduJak powiedział w niedzielę Polskiej Agencji Prasowej prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że przyczyną utraty panowania nad pojazdem przez kierowcę była nadmierna prędkość.W miejscu, gdzie dopuszczalna jest prędkość 30 km/h, mężczyzna - jak powiedział "Faktowi" prok. Boroń - najprawdopodobniej jechał 70 km/h. "To są wstępne, ustne i niepotwierdzone procesowo ustalenia z biegłym do spraw wypadków" - twierdzi prokurator. W samochodzie, który spowodował wypadek, oprócz 26-letniego kierowcy podróżowało trzech pasażerów w wieku od 27 do 28 lat. Wszyscy są mieszkańcami województwa podkarpackiego.Prokuratura: Kierowca był trzeźwyAlkomat nie wykazał obecności alkoholu w powietrzu wydychanym przez kierowcę. Pobrano też krew do badań na obecność alkoholu i substancji niedozwolonych. Według prokuratury śledczym udało się zgromadzić duży materiał dowodowy, w tym zeznania świadków.Jeśli jako cywile nie zrozumiemy, że w pierwszych godzinach konfliktu musimy umieć zadbać o siebie sami, to żadne miliardy wydane na czołgi nas nie uratują - mówi "Wyborczej" dr Michał Piekarski, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa.Hubert B. od soboty przebywa w policyjnym pomieszczeniu zatrzymań. Policja prowadzi z nim czynności. W niedzielę rano prokurator informował, że mężczyzna doprowadzony będzie do Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze.Jak pisze "Fakt", kierowca odebrał nowy samochód zaledwie miesiąc przed wypadkiem.Źródło: PAP