Hubert B., który w sobotę wjechał na chodnik w centrum Krakowa, zabijając spacerującą parę zeznał, że "nie jechał szybko". W poniedziałek krakowska prokuratura postawiła mu zarzuty umyślnego naruszenie zasad w ruchu drogowym.
Do zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 18, przy ulicy Solnej w Krakowie. Kierujący samochodem marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na chodnik, gdzie uderzył w małżeństwo, prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem. Życia obojga dorosłych nie udało się uratować, dziecko przebywa w szpitalu. Jego stan lekarze określają dziś jako stabilny.
Kierowca, został zatrzymany, jechał z trójką innych osób. Był trzeźwy. To 26-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego. Jeszcze w niedzielę śledczy uzyskali wstępną opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Wynika z niej, że kierowca jechał zbyt szybko.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY








