- Biegły wstępnie, na podstawie ujawnionych śladów na miejscu wypadku, ustalił, iż pojazd poruszał się z prędkością około 70 km na godzinę - mówił rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie prokurator Mariusz Boroń.

Zobacz wideo

Częstochowa. Kierowca opóźnił 50 pociągów na 1405 minut

Hubert B. nie przyznał się do winyWedług Huberta B. przyczyną utraty kontroli nad pojazdem była nierówna powierzchnia drogi. Mężczyzna nie przyznał się do winy.- Chciał wyprowadzić ten samochód z poślizgu, co mu się nie udało. Samochód się obrócił i uderzył w pieszych. Podał również, iż nie poruszał się z nadmierną prędkością - mówił śledczy.Przygotowywały dożynki w remizie. Sześć kobiet rannych w wyniku wybuchu gazu - czytaj na Wyborcza.pl.Prokuratura wystąpiła do sądu o zastosowanie wobec podejrzanego tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Jeszcze dziś ma odbyć się w tej sprawie posiedzenie.Przed doprowadzeniem na przesłuchanie Hubert B. zwrócił się krótko do reporterów. Jak relacjonuje "Super Express", powiedział, że "żałuje".Ośmiomiesięczny chłopiec był po wypadku w stanie ciężkimDo zdarzenia doszło w sobotę przed godziną 18 na skrzyżowaniu ul. Solnej i Nadwiślańskiej w Krakowie. Kierujący samochodem marki Volkswagen Hubert B. stracił panowanie nad pojazdem. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie osoby, które prowadziły wózek z ośmiomiesięcznym dzieckiem.Hanna ze Swarzędza zmarła trzy dni po postrzeleniu w głowę. Dwa miesiące wcześniej rozstała się z partnerem. Dziś śledczy próbują ustalić, jak doszło do zbrodni, która zakończyła się egzekucją na klatce schodowej i osieroceniem 15-letniej córki - czytaj na Wyborcza.pl.Karetka zabrała poszkodowanych do krakowskich szpitali. Ratownicy w czasie transportu cały czas prowadzili u nich resuscytację krążeniowo-oddechową. Życia dwojga 32-latków, mieszkańców województwa małopolskiego, nie udało się uratować.Ośmiomiesięczne dziecko było w stanie ciężkim i lekarze dwa dni walczyli o życie chłopca. Obecnie jego stan jest stabilny - potwierdziła "Faktowi" krakowska prokuratura.W samochodzie, który uczestniczył w wypadku, oprócz 26-letniego kierowcy, było troje pasażerów w wieku od 27 do 28 lat. To mieszkańcy województw mazowieckiego i małopolskiego.