Z pobliskiego Olsztyna przyjeżdżali tu miłośnicy kontaktu z naturą. Teraz hałdy ziemi uniemożliwiają wjazd na plac, który służył im jako parking.

Pan Jacek - czytelnik "Wyborczej" - regularnie korzystał z uroków jakie oferują podolsztyńskie lasy w rejonie popularnej Zazdrości Jest tam pięknie położona droga przez las. To wymarzone miejsce do spacerów i przejażdżek rowerowych. - Wiele razy tam spacerowałem, a mój syn jeździł na rowerze. To naprawdę wyjątkowe miejsce, które można odwiedzać wielokrotnie - opowiada nasz czytelnik i przy tej okazji zgłasza problem: - Teraz jednak nie mam jak z niej skorzystać, bo parking, który był przy zjeździe z drogi nr 598, został przez leśników po prostu zasypany hałdami ziemi. Teraz wcisną się tu może dwa samochody. Nie wiem dlaczego tak zrobili. Ludzie przyjeżdżali tu odpocząć, a leśnicy potraktowali nas jak intruzów.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY

MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+