Musiałam złożyć rezygnację, bo już nie dało się wytrzymać - mówiła w sądzie była szefowa WOMP w Kielcach Anna M. Gdy opowiadała, jak sekretarz województwa świętokrzyskiego ostrzegał ją przed wywożeniem dokumentacji z pracy, rozpłakała się.
- Absolutnie nie przyznaję się do winy - oświadczyła we wtorek 18 sierpnia w Sądzie Rejonowym w Kielcach Anna M., która przez 26 była dyrektorką Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Kielcach.
Innego zdania jest prokurator Marcin Gogacz. We wtorek odczytał akt oskarżenia, w którym zarzucił Annie M. i radnemu sejmiku z Koalicji Obywatelskiej Gerardowi Pedryczowi (zgodził się na podanie pełnych danych), że jako funkcjonariusze publiczni przekroczyli uprawnienia oraz nie dopełnili obowiązków służbowych. Miało do tego dojść przez nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych jednego z pracowników.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+







