Komisja antymobbingowa, złożona w większości z pracowników MOPS, nie dopatrzyła się mobbingu w zachowaniach kierowniczki, a za problem uznała jedynie stosowanie zbyt wysokich standardów. To jednak nie koniec tej sprawy.

Ada i Magda (imiona zmienione - przyp. red.) na początku marca złożyły skargę na kierowniczkę. W dokumencie, do którego dotarliśmy, przytoczono przykłady zarządzania przez systematyczną presję i upokorzenia.

- Nowi pracownicy zwykle mają spokojne pierwsze miesiące, ale potem już nie ma taryfy ulgowej. Najgorsze są cykle ataku na jedną osobę. Potem następuje spokój, a na celowniku jest ktoś inny, ale to koło się zatoczy i znów trafi na ciebie - opowiadały nam dwie pracowniczki socjalne, które postanowiły nagłośnić sprawę.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny