Los Konieczyńskiej był przesądzony. Teraz władze KO przesłuchują swych kolejnych członków, a PiS domaga się sesji nadzwyczajnej po aferze KARR.

Regionalny Sąd Koleżeński w środę, 19 sierpnia wykluczył Annę Konieczyńską z Koalicji Obywatelskiej. To było do przewidzenia po tym, jak wp.pl i TVN 24 ujawniły, że z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, w której była wiceprezeską, miliony z puli dla powodzian popłynęły do firmy jej męża i znajomych przedsiębiorców, których kataklizm nie dotknął.

Wcześniej rada nadzorcza KARR ją ze stanowiska odwołała, ale zostawiła prezesa Huberta Papaja, związanego z Bezpartyjnymi Samorządowcami. Dla wszystkich to był szok, bo żona i teść prezesa na niezalany dom, który podczas powodzi nie był nawet ich własnością, próbowali pozyskać powodziowe dotacje. Nie udało im się tylko dlatego, że urzędnicy w Lubaniu nie znaleźli podstaw, by im zalanie potwierdzić w zaświadczeniu.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+