Cierpliwość to piękna cnota, ale niekoniecznie przy odbudowie głęboko popsutej instytucji o takim znaczeniu jak Trybunał Konstytucyjny. Poza tym nie wszyscy mają tyle czasu co profesor Matczak.

Autor jest profesorem prawa na Uniwersytecie Sydnejskim i profesorem w Centrum Europejskim UW. Członek Rady Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i Rady Instytutu Spraw Publicznych. Członek Komisji Weneckiej od 11 marca 2026. Artykuł reprezentuje wyłącznie poglądy autora.

Chciałem podziękować profesorowi Marcinowi Matczakowi za krytyczną analizę mojego projektu szybkiej naprawy Trybunału Konstytucyjnego. Polemika ta powtarza niemal wprost opinię wygłoszoną dwa dni wcześniej w Kanale Zero w rozmowie z mec. Bogusławem Leśnodorskim – być może ta proweniencja tekstu zadecydowała o niepoważnym i niepotrzebnym przekłamaniu, polegającym na określeniu „Trybunał Konstytucyjny na uchodźstwie". Pojęcie, którego z lubością używa Matczak do określenia mojej koncepcji rekonstytuowania Trybunału, jest głęboko mylące.

kalendarium

Klimat i Środowisko