W Sokołach z honorami czczą ofiary sowieckiego NKWD, choć zbrodnia nie ma związku z miejscowością. O zamordowanych tu żydowskich sąsiadach gmina oficjalnie nie pamięta.
Na problem z pamięcią historyczną w podlaskich Sokołach zwraca uwagę Henryk Pogorzelski - inżynier chemik, dokumentujący historię Sokół i miejscowych Żydów. To pomysłodawca Księgi Pamięci Gminy Żydowskiej w Sokołach oraz autor opracowań historycznych i inicjator lokalnych upamiętnień.
Henryk Pogorzelski podzielił się z "Wyborczą" swoimi refleksjami po tym jak 11 sierpnia w miejscowości tej odbyły się kolejne obchody rocznicy rozpoczęcia tzw. operacji polskiej NKWD. Przed miejscowym pomnikiem oddano hołd ponad 110 tysiącom Polaków zamordowanym w Związku Radzieckim w latach 1937–1938 (blisko 30 tysięcy trafiło do łagrów). Projekt tego pomnika powstał z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego i został wykonany przez białostocką Fundację Piękno Życia z funduszy pozyskanych z Kancelarii Premiera. Monument jako pierwszy w Polsce upamiętnia tzw. operację polską NKWD. Stanął w grudniu 2022 r. za kadencji poprzedniego wieloletniego wójta Sokół, wywodzącego się z PiS, Józefa Zajkowskiego. Został ustawiony na skwerze obok placu zabaw przy Centrum Kulturalno-Bibliotecznym, w miejscu często odwiedzanym przez mieszkańców, by przypominać o stalinowskiej zbrodni.








