Kiedyś Piotrkowska obsługiwała codzienność, dziś czas wolny młodych - mówi 77-letnia Jadwiga. Ostatni raz była tam kilka lat temu. Sklepów, w których robiła zakupy, już nie ma. Restauracje? Za drogie.

- Na starej Piotrkowskiej załatwiało się dzień! Szło się po buty, firanki, garnki, czasem tylko sprawdzić, kto siedzi w której kawiarni - Jerzy ma 84 lata i pamięta ulicę, która na stałe nie była jeszcze deptakiem. Dziś, gdy idzie Piotrkowską po dłuższej przerwie, przeciera oczy ze zdumienia.

Oj, bywało się na Piotrkowskiej. - Czasami się poszwendać, tak jak i teraz robi młodzież, czasami, żeby wejść do jakiegoś tańszego lokalu na kawę – wspomina Jerzy.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+