Deportacja, deportacja - krzyczeli rozzłoszczeni mężczyźni przed Muzułmańskim Centrum Dialogu i Kultury "Doha", które istnieje od ponad dekady.
- Nie dla islamizacji, tak dla deportacji! - krzyczał tłum ludzi, którzy zebrali się we wtorek 11 sierpnia wieczorem przy ul. 1 Maja w Katowicach na placu przy Muzułmańskim Centrum Dialogu i Kultury.
To wszystko po tym, jak przedstawiciele Konfederacji i narodowcy, a także prawicowi politycy zaczęli nagłaśniać, że w tym miejscu ma powstać meczet.
Krzysztof Bosak, poseł Konfederacji, podzielił się z internautami informacją o budowie w Katowicach. - Wygląda to raczej jak nieoficjalny meczet na kilkaset osób, a nie salę na 45 osób. Po obrazach i doniesieniach z największych miast Polski widać, że proces islamizacji ruszył - stwierdził. Temat podchwycili inni, publikując w sieci zdjęcia wielkich meczetów z państw Bliskiego Wschodu i sugerując, że podobna budowla powstaje na podwórku kamienicy w Katowicach.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.















