Dobrze, że nareszcie ich mają! - cieszy się właściciel dwóch zniszczonych łodzi. Do podpalenia doszło pod koniec lipca przy przystani "Cesarskiej" w Gdańsku. Straty oszacowano na ponad 650 tys. zł.
Pożar wybuchł ok. godz. 3 w nocy we wtorek 28 lipca. Ogień całkowicie zniszczył dwie jednostki pływające. Nikt nie został ranny.
Od tamtego czasu policja prowadziła śledztwo. Choć było oczywiste, że to celowe podpalenie, nie było jasne, kto mógł mieć motyw, żeby zdecydować się na tak drastyczny krok.
Właściciel jednostek posiadał jednak nagrania z monitoringu, które przekazał policji.
Widać na nich zamaskowanego mężczyznę, w jasnej kurtce z kapturem, który polewa jedną z łodzi jakimś płynem, a następnie podpala. W tle widać jeszcze jednego sprawcę, który najprawdopodobniej stoi na czatach.







