Tydzień po pożarze jachtu zacumowanego pod Trasą zamkową w Szczecinie policja ujawnia: jego właściciel został podpalony, wskoczył do Odry, przeżył i wskazał sprawców.
Jak powiedział „Wyborczej", asp. Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, początkowo nic nie zapowiadało takiego rozwiązania sprawy pożaru jachtu z ubiegłego tygodnia.
O płonącym jachcie zacumowanym przy Bulwarze Chrobrego w środku miasta powiadomili w środę 27 maja o świcie straż pożarną przypadkowi świadkowie. Na miejsce przyjechali także ratownicy z WOPR, bo jedna z osób będących na jachcie wskoczyła do wody, a także pogotowie ratunkowe i policja.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny













