1 czerwca 2026, 19:06
Prokuratura w Płocku wszczęła śledztwo po śmierci 46-letniego mężczyzny, który zmarł podczas policyjnej interwencji na osiedlu Podolszyce Południe. Postępowanie jest prowadzone pod kątem podejrzenia przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych i nieumyślnego spowodowania śmierci.
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /
Jak wcześniej opisywała "Gazeta Wyborcza", policję wezwano po zgłoszeniach o nagim, krwawiącym mężczyźnie biegającym po ulicy. Do zdarzenia doszło w sobotę nad ranem w rejonie przystanku autobusowego i marketu przy ul. Czwartaków w Płocku. Według informacji służb mieszkańcy zgłaszali, że mężczyzna leży na przystanku, biega w okolicy sklepu i krzyczy. Po przyjeździe funkcjonariuszy 46-latek miał zachowywać się irracjonalnie, a po chwili stać się agresywny.
Prokuratura wszczęła śledztwoRzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku prok. Bartosz Maliszewski poinformował PAP, że śledztwo zostało wszczęte w poniedziałek. Postępowanie prowadzone jest z art. 231 Kodeksu karnego, dotyczącego przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, w zbiegu z art. 155, czyli nieumyślnym spowodowaniem śmierci.











