10 sierpnia 2026, 10:56
Zdaniem lekarzy obrażenia chłopca wskazywały, że mógł być ofiarą przemocy domowej. Sześć lat wcześniej jego starszy brat został hospitalizowany w podobnych okolicznościach.
Fot. pexels.com / jianfeng lai
Dwumiesięczny chłopiec trafił do Dziecięcego Szpitala Klinicznego UCK WUM w Warszawie 8 lipca z podejrzeniem zachłyśnięcia podczas karmienia. Krótko po przyjęciu na oddział pediatryczny doszło u niego do zatrzymania oddechu z krótkotrwałym zatrzymaniem krążenia. Niemowlę zostało przekazane pod opiekę zespołu intensywnej terapii.
- Na początku nic nie wskazywało jednoznacznie na przemoc, ale ponieważ nie stwierdziliśmy zmian w badaniach obrazowych typowych dla zachłyśnięcia, a dziecko było mało przytomne, zaczęliśmy szukać innych przyczyn jego stanu - powiedziała PAP anestezjolożka i specjalistka intensywnej terapii dr Magdalena Mierzewska-Schmidt.










