Blisko rok temu w Sądzie Okręgowym w Częstochowie zapadły prawomocne wyroki wobec czterech policjantów oskarżonych o przekroczenie uprawnień. Tylko jednego skazano.

Przypomnijmy, sześć lat temu w trakcie obostrzeń covidowych patrol drogówki zatrzymał w Częstochowie, w terenie zabudowanym, Agatę D., znaną w mieście lekarkę. Miernik prędkości wskazał, że jej BMW jechało 109 km na godz. Miała tłumaczyć policjantowi, że jest zmęczona po dyżurze, że spieszy się, bo córka ma urodziny, a ona jeszcze nie kupiła prezentu. Agata D. mandatu nie dostała, ale zatrzymano jej prawo jazdy.

Według przepisów, za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km na godz., prawo jazdy jest obligatoryjnie zatrzymywane na 3 miesiące. Policja w ciągu 7 dni przekazuje informację właściwemu staroście (prezydentowi), a ten wydaje decyzję administracyjną o zatrzymaniu prawa jazdy na 3 miesiące pod rygorem natychmiastowej wykonalności. Od decyzji przysługuje odwołanie, ale w trybie administracyjnym; policja nie jest tu organem odwoławczym.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.