Nie chcę mitologizować średniowiecza, ale w różnych obszarach dawało kobietom możliwości, które potem zostały im odebrane - mówi autorka wydanej niedawno książki "Cierpliwe Genowefy, bezwstydne Magdaleny".
ANNA BRZEZIŃSKA, mediewistka, pisarka, publicystka: Na to pytanie odpowiada jedna z moich bohaterek, Christine de Pizan, pierwsza kobieta w Europie, która utrzymuje się z pracy literackiej. Zakłada nawet własne skryptorium, gdzie jej prace są kopiowane i ilustrowane. Jako pierwsza zabiera głos w toczonym przez stulecia sporze o naturę kobiet. W swoich tekstach przedstawia je nie jako obiekty pożądania czy uwielbienia, lecz jako osoby obdarzone rozumem i dążące do cnoty. Pisze, że książki, których autorami są mężczyźni, ukazują je jako istoty słabe, głupie i lubieżne, co może jej zdaniem oznaczać tylko to, że znają wyłącznie takie kobiety. I nie dość, że smarują o nich krzywdzące książki, to jeszcze podsuwają je kolejnym pokoleniom mężczyzn, przekonując, że tak wygląda świat.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.







