Lech Poznań w ostatnim czasie nie zachwyca. Co prawda wygrał pierwszy mecz III rundy el. LE z KI Klaksvik, ale wynik 1:0 nad Farerami chluby nie przynosi. - Stworzyliśmy cztery duże szanse. To za mało, ale mimo to powinniśmy wygrać wyżej - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Niels Frederiksen. Duńczyk stwierdził też, że Kolejorz ma swój słabszy okres.

Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Trudno wytłumaczyć, co w ostatnich tygodniach stało się z Lechem Poznań. Po dwóch imponujących meczach otwierających sezon, Kolejorz znacząco obniżył loty. Wygrana z KI Klaksvik też nie przyszła łatwo. Mistrzowie Polski mieli spore problemy z Farerami, zawodziła też skuteczność. Ostatecznie o zwycięstwie zadecydowało trafienie Yannicka Agnero z 81. minuty.

Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego

Kibice zareagowali na słabą postawę swoich ulubieńców. Do szatni po I połowie schodzili przy akompaniamencie gwizdów. Wygrana nieco poprawiła nastroje. "Po meczu gwizdów już nie było. Kibice zaapelowali jedynie, by ich ulubieńcy wzięli się w garść. Czwartkowe spotkanie to ostrzeżenie przed rewanżem. Nikt dziś Lechowi nie będzie pisać peanów, choć jest kroczek bliżej do awansu" - relacjonuje dziennikarz Sport.pl, Filip Macuda.