Kibice dyskutują o błędnym podpisie "Daria Abramowicz, trenerka Igi Świątek", który pojawił się podczas transmisji meczu Igi z Viktoriją Golubić (6:2, 6:1) w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Toronto. Tymczasem lepiej niż na niefortunną grafikę spojrzeć w statystyki i wyłuskać jedną, bardzo znaczącą. W Kanadzie Świątek w jednym elemencie wygląda o niebo lepiej niż ostatnio. Oby potwierdziła to za chwilę, w bardzo trudnym meczu czwartej rundy.

Iga Świątek popisała się pięknym skrótem. Polka praktycznie nigdy ich nie gra, a ten był tak znakomity, że aż sama Iga szeroko się po nim uśmiechnęła. Jeszcze większe zdziwienie w trakcie meczu Polki z Viktoriją Golubić w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Toronto wywołało to, co zrobił realizator transmisji, pokazując nam Darię Abramowicz i podpisując ją jako trenerkę Igi (faktycznego trenera, Francisco Roiga, nie ma w Toronto - Hiszpan ma wolne). Ta pomyłka jest oczywiście szeroko komentowana w serwisach społecznościowych.

Ale obie niespodzianki z meczu Świątek – Golubić chyba przebija trzecia. Bardzo miła. I trzeba tylko ściskać kciuki, żeby Iga Świątek trzymała to, co potrafiła w czwartek pokazać.

5 z Alexandrą Ealą w przegranym meczu III rundy Wimbledonu;