Scenariusz filmowy "Odysei", napisany przez samego reżysera, Christophera Nolana, zasadniczo wiernie oddaje zawartość 24 Pieśni składających się na Odyseję, ale inaczej rozkłada akcenty i stawia pytania przystające do naszych, trzy tysiące lat późniejszych czasów.
Do sali bankietowej, zapełnionej ponadczasowo ubranymi biesiadnikami, wchodzi afrykański griot, wędrowny śpiewak i poeta. Miarowo, stukając w kamienną posadzkę swym drewnianym kijem, skanduje: pieśń będzie o mężu, o broni, o walce…
Biesiadnicy to zalotnicy do ręki Penelopy, od prawie dwudziestu lat wyczekującej powrotu spod Troi swego męża Odysa, króla Itaki, a opisana wyżej scena otwiera "Odyseję", wyczekiwaną od trzech lat filmową premierę Christophera Nolana.
Homerowska "Odyseja" powstała przed trzema tysiącami lat i jest jednym z fundamentów europejskiej tradycji kulturowej, swoistym punktem odniesienia. Czas życia imperiów politycznych mierzy się setkami, a czasami tylko dziesiątkami lat. Tysiąclecia zastrzeżone są dla religii i dla cywilizacji.
Kultura starożytnej Grecji, stosunkowo niewielkiej wspólnoty wyspiarsko-lądowej, stała się podstawą cywilizacji europejskiej. Imperium rzymskie przekazało potomnym pojęcie prawa, fundamentu praw współczesnych. Natomiast religię i kulturę potomkowie Romulusa na początek przetłumaczyli sobie z greckiego na łacinę.







