Maja Chwalińska już po pierwszym meczu pożegnała się z turniejem w Toronto. Polka zamieściła w środę krótki wpis w mediach społecznościowych.

Foto Eyepix/SIPA USA/PressFocus

Maja Chwalińska (22. WTA) nieudanie wróciła do gry po ponadmiesięcznej przerwie. Tegoroczna finalistka Rolanda Garrosa przegrała 5:7, 1:6 w II rundzie turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Toronto z Australijką Talią Gibson (74. WTA). "Uśmiechała się od ucha do ucha, kiedy wchodziła na kort. Później aż zakrywała dłonią twarz, gdy w przerwach Polacy z Kanady pięknie jej kibicowali. Czy przesadzili ci, którzy próbowali robić sobie wtedy z Mają Chwalińską selfie? Być może, ale to nie dlatego w swoim debiucie w turnieju rangi WTA 1000 Chwalińska przegrała w Toronto z Talią Gibson" - pisał w spostrzeżeniach z meczu Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl.

Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros

Tak Maja Chwalińska skomentowała swój występ w Toronto