5 sierpnia 2026, 15:16

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej, do której, według niektórych prawicowych środowisk, miało dojść tuż po katastrofie w Smoleńsku. Do sprawy odniósł się szef MSZ Radosław Sikorski, pisząc o "kłamcach smoleńskich".

Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W środę Prokuratura Krajowa poinformowała o umorzeniu śledztwa w sprawie tzw. zdrady dyplomatycznej. Śledztwo dotyczyło okoliczności współpracy polskich władz z Rosją przy badaniu przyczyn katastrofy smoleńskiej. Zostało wszczęte w 2016 r., za rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Zawiadomienia w tej sprawie zostały złożone m.in. przez Stowarzyszenie Solidarni 2010 oraz posła PiS Antoniego Macierewicza. W zawiadomieniach wskazywano np., że premier Donald Tusk i inni przedstawiciele władz wybrali niekorzystną dla Polski podstawę prawną współpracy z Federacją Rosyjską. Chodziło o załącznik do tzw. Konwencji chicagowskiej, który umożliwiał Rosjanom badanie miejsca katastrofy.