Susza i alarmująco niski poziom wody w Sanie zaczyna sprawiać kłopoty przemysłowi w Stalowej Woli. Elektrociepłownia musiała ograniczyć pobór wody z rzeki, a dostarczająca wodę przemysłową spółka EkoSan po raz drugi zakręciła kurki w kilkudziesięciu zakładach. Niektóre firmy musiały czasowo zatrzymać produkcję.
Spółka EkoSan, która dostarcza wodę przemysłową do firm działających na terenie Huty Stalowa Wola, po raz kolejny w ostatnich tygodniach wstrzymała jej dostawy. Dla przedsiębiorstw oznacza to konieczność korzystania z droższej wody z sieci komunalnej, a w niektórych przypadkach także ograniczenie produkcji.
Po raz pierwszy spółka poinformowała odbiorców o zakazie poboru i wstrzymaniu dostaw wody przemysłowej 22 lipca. Powodem był niski poziom Sanu, który osiągnął tzw. przepływ nienaruszalny, niezbędny do zachowania równowagi biologicznej i ciągłości procesów ekologicznych w rzece. Sytuacja powtórzyła się pod koniec miesiąca. Od północy 30 lipca zarząd spółki ponownie całkowicie wstrzymał dostawy wody przemysłowej.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











