Kryzys wodny wybuchł zaledwie kilka dni po zgodzie na sprzedaż 300 hektarów lasów pod budowę małego reaktora jądrowego pod Stalową Wolą. Przyrodnicy pytają, skąd w przyszłości inwestycja ma czerpać wodę.
W czwartek nad ranem spółka EkoSan Stalowa Wola, dostarczająca wodę przedsiębiorstwom działającym na terenie Huty Stalowa Wola, Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz Strategicznego Parku Inwestycyjnego Euro-Park Stalowa Wola, wstrzymała dostawy. Powód jest bezprecedensowy – dramatycznie niski poziom wody w Sanie.
W specjalnym komunikacie spółka poinformowała, że o godz. 3.47 wprowadzono zakaz poboru i wykorzystywania wody do celów przemysłowych. Oznacza to, że 65 firm zaopatrywanych przez EkoSan musiało natychmiast ograniczyć lub wstrzymać korzystanie z wody technologicznej.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny








