Robert Janczewski i jego prawnicy w złożonym wniosku domagają się rekompensaty za niesłuszne aresztowanie. Sprawa została przekazana do Katowic, bo wyrok uniewinniający wydał Sąd Apelacyjny w Krakowie, a stroną postępowania jest Skarb Państwa reprezentowany przez prezesa tego sądu.

W poniedziałek 3 sierpnia przed katowickim sądem odbyła się druga rozprawa z wniosku Roberta Janczewskiego (zgodził się na podawanie nazwiska). Mężczyzna porusza się z trudem, używa kul. Wniosek o wyłączenie jawności na czas przesłuchania złożyli jego pełnomocnicy.

Jak uzasadniał jeden z nich, mec. Łukasz Chojniak, opowiadanie przed kamerami o licznych schorzeniach i tym, co spotkało go w areszcie, byłoby dla Janczewskiego niezwykle traumatyczne. Sędzia Roman Kubiś ostatecznie zgodził się na utajnienie całości przesłuchania. Dziennikarze musieli opuścić salę rozpraw.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY