To oznacza, że Robert J. - skazany w pierwszej instancji na dożywocie za zabójstwo Katarzyny Zowady - został ostatecznie uniewinniony.
Sprawa Roberta J. nie będzie więc rozpoznawana ponownie, a wyrok uniewinniający sądu apelacyjnego został utrzymany w mocy. Sąd Najwyższy w takich przypadkach może na przykład uchylić wyrok sądu apelacyjnego i skierować sprawę do ponownego rozpoznania, jednak w tym przypadku do tego nie doszło.
W styczniu 1999 r. załoga "pchacza" płynącego krakowskim odcinkiem Wisły odnalazła fragment ludzkiej skóry. Niedługo później na dnie Wisły policyjni płetwonurkowie znaleźli m.in. prawą nogę. Analiza DNA wykazała, że szczątki należały do 23-letniej studentki religioznawstwa Katarzyny Zowady, która zaginęła kilka miesięcy wcześniej - w listopadzie 1998 r.
Wtedy jeszcze nie było pewne, czy faktycznie doszło do zabójstwa. Nie wykluczono, że młoda kobieta utopiła się, a ciało zostało rozkawałkowane przez pływające po Wiśle statki.
Badania wykazały, że Katarzyna Zowada to ofiara zabójstwa, a sprawca zdjął skórę z jej torsu. "Takie działanie przestępcze sprawcy jest bez precedensu tak w polskiej, jak i światowej kryminalistyce" - wskazywała później małopolska policja. Zbrodnię opisywano w mediach jako sprawę "Skóry" lub "Kuśnierza".









