25 czerwca 2026, 13:21
Sąd Najwyższy oddalił w czwartek kasację prokuratury w sprawie zabójstwa Katarzyny Zowady, do którego doszło w 1998 r. Sąd pierwszej instancji początkowo uznał oskarżonego Roberta J. za winnego zbrodni i skazał go na dożywocie, jednak Sąd Apelacyjny w Krakowie przed dwoma laty mężczyznę uniewinnił. Robert J. domaga się teraz zadośćuczynienia od Skarbu Państwa za niesłuszny areszt.
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl
W styczniu 1999 r. załoga "pchacza" płynącego krakowskim odcinkiem Wisły odnalazła fragment ludzkiej skóry. Niedługo później na dnia Wisły policyjni płetwonurkowie znaleźli m.in. prawą nogę. Analiza DNA wykazała, że szczątki należały do 23-letniej studentki religioznawstwa Katarzyny Zowady, która zaginęła kilka miesięcy wcześniej - w listopadzie 1998 r.
Wtedy jeszcze nie było pewne, czy faktycznie doszło do zabójstwa. Nie wykluczono, że młoda kobieta utopiła się, a ciało zostało rozkawałkowane przez pływające po Wiśle statki.









