Kiedy ponad 50 tys. migrantów weszło na terytorium Ceuty, włoska premier zwietrzyła okazję, by zbić polityczny kapitał. Zaszkodziła przy tym Europie.
"Obrazy docierające z Ceuty robią wrażenie i po raz kolejny ukazują, że niekontrolowana nielegalna imigracja stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa granic europejskich" – napisała Giorgia Meloni w tym samym dniu, w którym migranci dotarli do Ceuty. Zatroskana o "bezpieczeństwo granic europejskich", natychmiast ogłosiła "nadzwyczajne środki w celu obrony granic i bezpieczeństwa obywateli, takie jak zawieszenie strefy Schengen ze Hiszpanią".
Premierka nie wyjaśniła włoskim obywatelom, jakie konkretnie niebezpieczeństwo groziło im ze strony osób przebywających w Ceucie – jak się zresztą okazało przebywających tymczasowo, bo już następnego dnia (piątek 31 lipca) prawie wszyscy z nich wrócili na terytorium Maroka. Ale Włosi i tak jeszcze tego samego dnia rozpoczęli kontrole wśród osób przybywających z Hiszpanii, zaznaczając, że sprawdzają tylko osoby spoza strefy Schengen.
kalendarium
pływanie













