Igor Medved został nowym trenerem chińskiej kadry skoczkiń. Słoweniec, który stał się antybohaterem igrzysk po aferze alkoholowej i wyrzuceniu z reprezentacji Finlandii, wrócił do pracy i w rozmowie ze Sport.pl odniósł się także do wydarzeń z Predazzo. - Ludzie popełniają błędy - mówi nam szkoleniowiec.
Medved jest obecny w skokach jako trener już od wielu lat. Najpierw trenował słoweńskich zawodników, przez wiele sezonów prowadząc ich kadrę B, a w zeszłym roku odszedł do Finlandii. Tam zajął się głównym zespołem, ale podczas najważniejszej imprezy sezonu zrobiło się o nim głośno wcale nie ze względu na sport.
Słoweniec przed konkursem na dużej skoczni miał incydent alkoholowy, po którym został wyrzucony z reprezentacji olimpijskiej i musiał wyjechać z Włoch. Kilka tygodni później został zwolniony przez Fiński Związek Narciarski, do końca sezonu kadrę prowadził jego asystent Lasse Moilanen.
Medved po aferze alkoholowej na igrzyskach: Zachowałem twarz
- Nie ma sensu do tego wracać - mówi Sport.pl o sprawie z lutego Medved. - Ludzie popełniają błędy. Dziś mogę spojrzeć każdemu prosto w oczy bez problemu, zachowałem twarz. A chyba nie każdy może tak samo się zachować wobec mnie. Ale to ich problem, nie mój - dodaje Słoweniec.






