Z trzech sztuk dwie podejmują temat migracji i tożsamości - warto się im przyjrzeć, bo nie są to dziś tematy, po które polski teatr chętnie by sięgał. Przeczytać Mossakowskiego można choćby po to, żeby się z nim pokłócić.
Paweł Mossakowski, wieloletni recenzent filmowy "Gazety Co Jest Grane" i doświadczony producent filmowy, jest też nagradzanym dramatopisarzem. Właśnie ukazał się zbiór jego sztuk "Podróżnicy" – tom obyczajowych opowieści z publicystycznym zacięciem.
Tytułowi „Podróżnicy", najpoważniejszy dramat tomu, przedstawiają losy pary polskich Żydów, Poli i Kuby, na tle przemian Polski i ich własnych tożsamości. W pierwszym, najdłuższym akcie są młodymi, zakochanymi ludźmi, których rozdzielają Marzec 1968 i nasilająca się nagonka, za którą odpowiada nie tylko rządząca partia, ale też zwykli ludzie – w sklepie czy na ulicy. To nie tylko utrata pracy, docinki czy szykany, ale też przemoc fizyczna. Nietrudno dopatrzyć się tu aluzji do dzisiejszych nacjonalistycznych kampanii nienawiści. Niestety, trafnych. „Bo robi się atmosfera. A w atmosferze żulia czuje się bezkarna" – mówi synowi Fryda, matka Kuby.
prognoza pogody
kalendarium







