Niszczenie brzegów, przekopywanie kanałów czy zatok, by posiadłości i domy zyskały atrakcyjny dostęp do jeziora, stawianie nielegalnych pomostów, to nagminny proceder na Mazurach. Tym razem sprawca takich działań nie został bezkarny.

Jezioro Nidzkie to malowniczy akwen rynnowy w Puszczy Piskiej, objęty ścisłą strefą ciszy oraz rezerwatem przyrody. Leży w województwie warmińsko-mazurskim koło Rucianego-Nidy. W zeszłym roku właściciel jednej z działek nad tym jeziorem zniszczył kawałek linii brzegowej.

- Poinformowali nas o tym pracownicy mikołajskiego Nadzoru Wodnego z Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, którzy zauważyli zniszczenia - mówi Anna Szypczyńska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Piszu. - Policjanci z Rucianego-Nidy, którzy pojechali na miejsce, niedaleko miejscowości Karwica, potwierdzili szkody.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+