Czas, aby rządzący poważnie podjęli temat przemocy wobec Ukraińców. Nie ma bowiem co liczyć, że prawica zrezygnuje z antyukraińskiej narracji. Owszem, od ataków fizycznych będą się dystansować, ale przy każdej możliwej okazji będą podsycać pogromową atmosferę.

Opinie publikowane w serwisie wyrażają poglądy osób piszących i nie zawsze muszą odzwierciedlać stanowiska całej redakcji

Nie minęło wcale tak wiele czasu od powszechnej i przekraczającej podziały polityczne solidarności i empatii, jaką Polacy okazywali Ukrainie i Ukraińcom. Pamiętam to dobrze; w pierwszych dniach wojny przewoziłem z Medyki w konwoju humanitarnym osoby uciekające przed rosyjskim atakiem. Stałem wówczas ramię w ramię z przedstawicielami niemal wszystkich grup społecznych - z księżmi, przedsiębiorcami, harcerzami, studentami czy emerytowanymi księgowymi. Byłem i dumny i oszołomiony. Dziś jestem przerażony i jest mi wstyd.

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.